Kredyty złotówkowe oparte na wskaźniku WIBOR przez długi czas były czymś zupełnie oczywistym. Podpisywało się umowę, spłacało raty i raczej nikt nie zastanawiał się nad tym, jak dokładnie działa oprocentowanie. Dopiero gdy raty zaczęły wyraźnie rosnąć, wielu kredytobiorców wróciło do zapisów umownych i zaczęło zadawać sobie pytanie, czy wszystko zostało przedstawione w sposób wystarczająco jasny. I tu pojawia się wątpliwość, która dziś powraca bardzo często: czy każdy kredyt złotówkowy z WIBOR-em można podważyć? W praktyce wygląda to tak, że odpowiedź zawsze zależy od konkretnej umowy i okoliczności jej zawarcia, a nie od samego faktu zastosowania WIBOR-u.
Czym w praktyce jest WIBOR w umowie kredytowej i dlaczego budzi wątpliwości?
WIBOR jest wskaźnikiem referencyjnym, od którego zależy oprocentowanie kredytu, a więc bezpośrednio także wysokość raty. Problem polega na tym, że w wielu umowach kredytowych klauzula dotycząca WIBOR-u była opisana dość ogólnie. Często brakowało wyjaśnienia, w jaki sposób wskaźnik jest ustalany, jakie czynniki wpływają na jego zmienność i jakie ryzyko finansowe faktycznie ponosi kredytobiorca. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że zgodnie z przepisami konsument powinien mieć możliwość zrozumienia mechanizmu, który wpływa na całkowity koszt zobowiązania. Jeśli te informacje były przekazane w sposób niepełny lub niejednoznaczny, może to rodzić wątpliwości co do prawidłowości zastosowanej klauzuli.
Czy każdy kredyt złotówkowy z WIBOR-em można podważyć na tej samej podstawie?
Tu warto jasno powiedzieć jedno: nie istnieje jeden uniwersalny schemat, który można zastosować do wszystkich umów. Każdy kredyt należy analizować osobno, bo znaczenie mają konkretne zapisy, moment zawarcia umowy, a także sposób, w jaki bank informował o ryzyku zmiennego oprocentowania. W praktyce bywa tak, że dwie bardzo podobne umowy prowadzą do zupełnie różnych wniosków. Sam fakt, że w umowie pojawia się WIBOR, nie oznacza automatycznie, że można ją skutecznie zakwestionować, ale też nie zamyka drogi do analizy. Kluczowe jest to, co dokładnie znalazło się w dokumentach i jak zostało przedstawione klientowi.
Usunięcie klauzuli WIBOR – jak krok po kroku podejść do analizy umowy?
Pierwszym krokiem zawsze powinna być spokojna, rzeczowa analiza umowy, bez założeń co do ostatecznego rezultatu. Sprawdza się wtedy, czy klauzula WIBOR została sformułowana w sposób jednoznaczny, czy bank wyjaśnił mechanizm jej działania oraz czy kredytobiorca mógł realnie ocenić konsekwencje finansowe zmiennego oprocentowania. Dopiero na tym etapie można w ogóle rozważać dalsze działania prawne. Osoby, które interesuje temat usunięcia klauzuli WIBOR, często szukają uporządkowanych informacji i wsparcia merytorycznego, dlatego pomocne bywa zapoznanie się z materiałami udostępnianymi przez Kancelarię Adwokacką Wieniawska Adwokaci: https://wieniawska.pl/oferta/kredyt-zlotowkowy-usuniecie-klauzuli-wibor. Tego rodzaju analiza ma charakter informacyjny i każdorazowo wymaga odniesienia do indywidualnej sytuacji kredytobiorcy.
Jakie mogą być konsekwencje zakwestionowania WIBOR-u i dlaczego warto znać pełny kontekst?
Czasem można odnieść wrażenie, że cała dyskusja wokół WIBOR-u sprowadza się wyłącznie do potencjalnych korzyści. Tymczasem postępowania dotyczące klauzul umownych są złożone i wymagają uwzględnienia wielu czynników, w tym czasu trwania sprawy oraz możliwych skutków formalnych. Umówmy się, to nie jest decyzja podejmowana impulsywnie, tylko proces, który powinien być poprzedzony rzetelną oceną ryzyk. Prawda jest taka, że dopiero dokładna analiza umowy pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy w danym przypadku istnieją podstawy do dalszych działań. W praktyce właśnie ta świadomość i zrozumienie sytuacji prawnej kredytobiorcy ma największe znaczenie, niezależnie od dalszego przebiegu sprawy.